Kategorie

Tagi

Najnowsze wpisy

Dzień 2: Jeseník – Hanušovice

·

Ślad GPX:

Recepcja i restauracja na campingu Bobrovník.

Poranny rozgardiasz…

Po spakowaniu i wychyleniu strzemiennej Kofoli, ruszyłem zmierzyć się z podjazdem na Przełęcz Ramzovską. Podjazd w większości odsłonięty na palące słońce…

Ładna, opuszczona kamienica.

Taki właśnie widok: wąska droga z potokiem i mijane wsie, towarzyszył mi często przez pierwsze kilkadziesiąt kilometrów.

Jest i ona! Przełęcz Ramzovska. Najwyższy punkt na Morawskiej Ścieżce (759 m n.p.m.) osiągnięty i uczczony kuflem zimnej Kofoli i obiadem.

Ale trzeba było jechać dalej.

Mijany schron bojowy z lat 1937-1938.

Obecnie schronienie dla fortecznego pająka.

Za mostem poniżej spotkałem czeskiego rowerzystę, jadącego w przeciwną stronę. Zamieniliśmy kilka słów o pogodzie i jakości droóg na mojej dalszej trasie. Na koniec wszedł jeszcze w politykę, ale zrozumiałem tylko, że ceni Polaków za nastawienie do Rosjan. Zmartwiło mnie, gdy po tym, jak opowiedziałem mu, gdzie i którędy chcę dojechać, zdjął z głowy kask i zaczął mi się kłaniać w pas. To niestety potwierdziło moje obawy po dzisiejszym podjeździe…

A tu już Branná. Do 1947 r. Kolštejn, a nim gotycko-renesansowy zamek i vis a vis nawiązujący do architektury zamku kościół Michała Archanioła.

Tu jeszcze widok na kościół z oddali.

Za Brenną był ostatni większy podjazd, za którym czekał mnie już tylko malowniczy i wynagradzający wszystkie trudy zjazd aż do samych Hanušovic.

Jedną z rzeczy, które rzucają się w oczy, jest to że często mijam ładne, kamienne pomniki poświęcone ofiarom Wielkiej Wojny, a nie spotkałem ani jednego pomnika poświęconego czasom II WŚ. Poniżej pomnik i zabytkowa zagroda na wjeździe do Hanušovic.

Tagi:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *